|
|
1. Jakie są plany domu wydawniczego DD Media? M 2. Skąd czerpiecie inspiracje do swoich projektów, wprowadzania kolejnych dodatków i wydań specjalnych? M.L.: Badamy atrakcyjne dla nas grupy docelowe czytelników: ich przyzwyczajenia, styl życia. Następnie staramy się określić, dla kogo takie grupy mogą być interesujące i jak przygotować pismo, które będzie zadowalało zarówno czytelników, jak i reklamodawców. 3. W lutym wprowadziliście wydanie poniedziałkowe w Gdańsku, w marcu ukazało się ono w Poznaniu. Co zdecydowało o tak szybkim wprowadzeniu tytułu "Dzień Dobry" do wszystkich pozostałych pięciu miast? M.L.: Poniedziałkowe wydanie "Dzień Dobry" w Poznaniu i Trójmieście odniosło sukces już pierwszego dnia. Formuła "na tydzień" spotkała się z żywą reakcją czytelników, którzy dotychczas kojarzyli nas z gazetą docierającą do wybranych domów z tytułem weekendowym. Rozszerzenie wydań poniedziałkowych na kolejne miasta jest naturalnym kierunkiem rozwoju tytułu, a wydania pilotażowe udowodniły, iż jest on oczekiwany również przez naszych odbiorców. 4. Skąd czerpiecie wzorce rozwoju wydawnictwa? Czy korzystacie z doświadczeń rynków Europy Zachodniej? M.L.: Istotne są dla nas obserwacje tak znaczących rynków prasy jak rynek skandynawski czy brytyjski. Korzystamy też z doświadczeń trzech członków naszego zarządu, wywodzących się ze skandynawskich firm branży mediowej. Tendencje na polskim rynku prasowym są bardzo zbliżone do panujących w na rynkach południowoeuropejskich i latynoamerykańskich. Przykładem może być tutaj panująca obecnie w Polsce gadgetmania, która wcześniej była obecna na tamtych rynkach. Obserwacje tamtejszych rynków są więc dla nas niezwykle istotne. 5. Czy nie obawiacie się konkurencji ze strony Metropolu, który właśnie rozpoczął ekspansję? M.L.: Konkurencja jest zjawiskiem zdrowym. Zmusza do podnoszenia standardów i ciągłej aktywności. Najważniejszym wydarzeniem na polskim rynku prasowym w ostatnim czasie było pojawienie się Faktu. Pomimo pewnych zastrzeżeń nie sposób nie docenić, iż wprowadzenie pisma na rynek odbyło się na bardzo wysokim profesjonalnym poziomie. Metropol poprzez przekształcenie się w pismo o charakterze ogólnopolskim próbuje rozwiązać problemy, z którymi boryka się na rynku warszawskim. Nie wiem czy to mu się uda. Życzę tego temu tytułowi, ponieważ nowe inicjatywy zawsze są korzystne dla rozwoju rynku. Jesteśmy przygotowani na to, żeby zmierzyć się z Metropolem , jednak stawiamy sobie obecnie inne cele i to na nich się koncentrujemy.
|
|